Człowiek mechanizm stworzony nie wiadomo z czego po prostu ciało skora Kosic i nic więcej -- ale kazdy z tych osobników ma cos w sobie tzn . Mozg.
Umysł niepojęty skomplikowany zdolny do wszystkiego ale uswiadominy w tym ze w cos tam wierzy od początku swiata człowiek uswiadomil sobie wierzenie w w jakieś tam bóstwa ale zapomniał w tym wszystkim o sobie .Tak zapomniał pochloniety zupełnie czymś innym .!!!!!!! Tym innym jest Bóg niewidomo czym to jest skoro nie istnieje wiec jaki jest powód zeby w to wierzyc skoro się tego nie widzi dowody opowiadania ksiazki na ten temat sa piękne ale czy prawdziwe nikt o tym dokładnie --- wracając do tematu reali stycznej wiary która naucza nas kosciol jest to tylko i wylacznie ,manipulacja człowieka z którego kazdy inny ma z tego kozysc mydlenie oczu ludziom ze Bóg chce wojny ze chce dobrze ze to i tamto to tylko my sobie tak wyobrażamy probujac sobie jako zalagodzic sprawę i wytlumaczyc ze jest dobrze bo Bóg tak chciał --- ale to wszystko jest wielka bzdura bo nie Bóg tak chce tylko my sami tego chcemy do bogactwa do wojny do biedy i do innych rzeczy czy wartości wiec wiara jest blednym pojęciem człowieka względem tego co nie istnieje czyli Boga .
Dzies zaczolem rozumiec czym jest milosc,jesli wogole istnieje .Kiedy jestesmy osobno oboje czujemy brak drugiej plowki,jestesmy nie kompletni jak ksiazka w dwoch tomach z ktorych pierszy zaginol tak walsnie sobie wyobrazam milosc --Niekompletnosc w nieobecnosci
piątek, 10 sierpnia 2012
niedziela, 15 lipca 2012
klutnie i wojny zycia
Milosc zycie a nawet wiernosc ktora juz z czasem staje sie nudna i rodzi sie w przyzwyczajenie czym jest takie takie zycie jak traktujemy sie tylko i wylaczniejak przedmioty manekiny zycia stojace usmiechajace sie ladnie do zdjecia a w zeczywistosci oschle dwa drzewa.Nie istnie nic miedzy nami jak tylko zwykle przezwyczjenie kazdy z nas dazy do zdobycia czegos czyims kosztem czyjas walka --- juz nigdy niepopelnie bledu ktorego popelanialem wiele razy i stracalem wszystko kocham siebie kocham to co zdobylem >szacunek jki jest w tym zyciu szacunek jezeli niema nic co daje na usmiech jaka jest milosc jezeli w nije niema nawet ognia jak jest wiernisc jak nawet nie potrafimy ze soba rozmawiac wiec zacznijmy patrzec w przyszlosc czy jest jaki kolwiek sens zyc tak jak sie zyje bo moim zdaniem lepij sie rozstac niz walczyc i sie meczyc ze soba w tym przyzwyczajeniu i psuc sobie zycie jak mozna a ty tym bardziej mozesz sobie zkims innym zalozyc rodzine wypic kawe pojsc na spcer i zyc swobodnie a nie z takim jak ja ktory sie jaka ledwo chodzi po schdach pije akochol poddal sie parcy a nie zyje dla ciebie wiec nadejdzie ten czas chyba zeby sie pozegnac zeby sobie nam w dwoje ulzyc .
niedziela, 24 czerwca 2012
zycie
Mam juz dosc wiecznych histerii wiecznych klutni wiecznego byc ambitnym ze stony mojego faceta wiecznie nie szczesliwy jestem tylko ciekawy czemu nie potrafi zemna polezec czemu niepotrafi zemna rozmawiac czemu nic zemna nie potrafi widocznie jestem dla niego debilem i niemam jezyka w gebie albo niejest wogole niczym zainteresowany ale coz widocznie koledzy z fb i innych profili maja wiecej rozumu odemnie wiec niewiem poco jaki huj ja tu wogole jestem
dlatego niech sie dzis i wogole wszyscy odemnie odpierdola zyje po swojemu bede kurwa materjalista czysciochem i tak dalej mam juz dosc
dlatego niech sie dzis i wogole wszyscy odemnie odpierdola zyje po swojemu bede kurwa materjalista czysciochem i tak dalej mam juz dosc
sobota, 16 czerwca 2012
ostanie wydarzenia
Ja i znowu nastały zmiany w moim zyciu ciekawe w jaka strone się to wszystko obróci jakie inne wydarzenia inne legendy mnie napotkają lub ktos cos o mnie napisze ,milczenie i spokój jest moim wielkim wyznaniem na dzisiejszy dzień poglądy ludzi rozmowa spotykanie się z codziennymi problemami innych staje się meczące dla mnie dlatego staram się unikac tego i nie czytac bzdur co ludzie pisza na fb .Ja sam wielka zmiana oschlosc egoizm brak ciepla i obojetnosc w 100 % Milosc nie wiem jaka jest wemnie milosc moze ona juz wemnie wo gole nie istnieje nie potrafię juz się czym kolwiek cieszyć zachwycać i milowac zrobiłem się straszny egoista i Cham przez wielkie HHHH.Mysli sny jakie mam sa pelne walki pelne optymizmy nie mam zamiaru się zalamywac jakaś niedola jakas tam głupota brnąc do celu po trupach by zdobyć cel ktos mi powiedział ze czas leci ok leci czas ale nie dla mnie co tam zmarszczki co tam jakieś urazy nieważne wole byc szkaradny i brzydki ale za to co mam mam w sobie wytrwalosc i sile do pracy do pracy dzięki której zdobyłem tak wiele i nikt mi tego nie zabierze i nie dam sobie zabrał tego bo to jest moje moja stabilizacja moje miejsce moje Zycie i moja milosc .
piątek, 1 czerwca 2012
!1czerwaca nowe mysli
Dzisiejszy dzień to masakra dla mnie mysli się glebia w glowie jak jakieś tornado tyle tego jest czasem mysle kiedy się to Zycie skończy kiedy odpocznę nie potrafie się pogodzić ze zmianami u moich bliskich nie potrafie się pogodzić i zrozumieć ze zostałem sam na tym swiecie bez zadniej pomocy nawet w dobrym slowie tylko zawsze ktos cos odemnie oczekuje
Chciałbym się w Końcu nauczyć walczyc z tym wszystkim z tym diabelnym zyciem dojsc spokojnie zakochac się byc z kims koto potrafi naprawde kochac i rozumiał by rzeczywistosc moja mojego zycia staral by mi się upozdkowac mój swiat pomagając mi w tym w rozmowie i we wszystkim co mnie otacza dzis rozumiem ze takiego kogo juz niema nie będzie bliskosci jest daleko po zagranicami mojej rzeczywistosci Sex i pieniądze sa tylko ważne nic innego się juz nie liczy.Wrtosci zawsze o nich mowie i bede mowil gdzie się one podzilay gdzie one sa do cholery kurwa ludzie czy nie ma innych fascynujących rzeczy niz jebanie się i pieniądze -- chyba juz nie nie 21 wieku niema,
Ile bym dzis dla żebym mogl się przytulic do kogoś z kim mi się zylo tak dobrze ile bym dla za wypicie nim kawy obejrzenie filmu i zasnac przy nim i się na nowo obudzić ale w tym momencie jest jakieś ale z ktorym się muszę pogodzić ze juz wiem ze z nim nigdy nie bede ale marzyc mi nikt nie zabroni .
Teraz bede się zmagał ze swoimi malymi problemami ze starchmem przed następnym jutrem przed strachem co będzie dalej zobaczymy strach mój ma jeden minus bo jak wiem jestem kotkiem co skacze na cztery lapy i wychodzi z niego ale boje się najbardziej tego ze nie potrafie juz nawiazac z ludami zdanego kontaktu bo jak mowielem kazdy Bóg co wie oczekuje i to mnie do nich zniechce
Chciałbym się w Końcu nauczyć walczyc z tym wszystkim z tym diabelnym zyciem dojsc spokojnie zakochac się byc z kims koto potrafi naprawde kochac i rozumiał by rzeczywistosc moja mojego zycia staral by mi się upozdkowac mój swiat pomagając mi w tym w rozmowie i we wszystkim co mnie otacza dzis rozumiem ze takiego kogo juz niema nie będzie bliskosci jest daleko po zagranicami mojej rzeczywistosci Sex i pieniądze sa tylko ważne nic innego się juz nie liczy.Wrtosci zawsze o nich mowie i bede mowil gdzie się one podzilay gdzie one sa do cholery kurwa ludzie czy nie ma innych fascynujących rzeczy niz jebanie się i pieniądze -- chyba juz nie nie 21 wieku niema,
Ile bym dzis dla żebym mogl się przytulic do kogoś z kim mi się zylo tak dobrze ile bym dla za wypicie nim kawy obejrzenie filmu i zasnac przy nim i się na nowo obudzić ale w tym momencie jest jakieś ale z ktorym się muszę pogodzić ze juz wiem ze z nim nigdy nie bede ale marzyc mi nikt nie zabroni .
Teraz bede się zmagał ze swoimi malymi problemami ze starchmem przed następnym jutrem przed strachem co będzie dalej zobaczymy strach mój ma jeden minus bo jak wiem jestem kotkiem co skacze na cztery lapy i wychodzi z niego ale boje się najbardziej tego ze nie potrafie juz nawiazac z ludami zdanego kontaktu bo jak mowielem kazdy Bóg co wie oczekuje i to mnie do nich zniechce
poniedziałek, 28 maja 2012
Ja jako czlowiek pozbawiony jakiej kolwiek mocy do oceniania innych czy nawet siebie postanowilem napisac cos o sobie ,czyli oczmys czego doznałem przez ten okres .Moje zycie uleglo wielu zmianom pod wzgledem wiary bycia czlowiekiem i samej osobowosci mojej.Wiara moje czlowieczenstowo jest prawidziwe trzymama sie tego co sobie sam wpoilem na temat wiary czyli Boga i jestem z tego zadowolony na kazdym kroku czuje moc otaczaja mnie, moje zycie wydaje sie prostym i latwym bo sam sobie je stworzylem przestalem narzekac na utraty na braki bo ja i tak wiem ze mam wszzystko ktos mi bardzo bliski powiedzial kiedys z najwazniejszy zawsze jestem ja duze JA czyli musze walczyc o swoje i walcze bo to jest to co nauczyla mnie wiara walczyc z tym co jest nie potrzebne i wydaje sie zbyt proste.To co dlamnie bylo nie potrzebne to ludzie ktorzy mnie otaczli i byli przymnie prubujac zaspokoic swoje oczekiwanie niedajc nam zadnej radosci ani milosci ,przyjaciele i znajomi ktorzy potrafia tylko i wylacznie narzucac swoja wlasna wole i soje nauki wprowadzac w moje zycie ktore sobie tak pieknie uksztaltowalem i ktorego juz nie zrezgnuje.To co proste to porostu bycie soba jest proste i bardzo uwielbiam to bo po co sobie utrudniac jak lepiej zyc no poprostu -Milosc o ktorej tu jest najwiecej mowy na ty blogu przekaz doslowny to byla dlamnie wielka szkola zycia co do tej pory mam jakies tam dosiadczenie z tego co bylo myslalem ze cos zaiskrzy ze cos jednak bedzie a jednak wyszla pustka czasem pare slow ktore tzeba napisac ale jest dobrze i tak ma pozostac --- Moj strach najbardziej sie boje tego co moze mnie spotkac ze dwa lub 3 miesiace czy czegos nie strace czy komus nie zrbie kzywdy czy ktos sie namnie nie zawiedzie ---Nieraz slucham ze ja mam proste zycie i jestem na zbyt modry zeby prosic iecznie rady ale co potej mojej mondrosci jak i tak glupim czasem warto byc i sie smac do siebie i dcos glupiego zrobic to jest wartosc a nie iecznie zyc wedlug zasad ktore wogole naprawde tak nie istnieja dlatego ze my jako ludzie zmieniamy sie poaznajac innych zeby sie im przypodobac w jaikms tam sensie --wiec moral jest taki ze nigdy nie jestesmy soba bo zawsze cos nas zmusza do zmin w rzeczywistosci zycia.Mowiac otym czy cos mnie zmienilo nawpewno tak teraz naprzyklad czuje sie wolny w swojej samotnosci czuje sie naprwde wolny odnikogo nie jestem zalezny tylko wylacznie sam od siebie ---- tez jestem kawal chyja moja wada polega natym ze chcac spelniac kogos marzenia okazuje sie potem ze jednak nie jestem w stnie tego zrobic bo zawsze coss stoji na przeszkodzie z innym ale niema tego zlego co by na dobre nie wyszlo z tym wszystkim.Moje marzenia ktore jestem w stanie spelnic juz niebawem to takie ze chce wyjechac gdzies na wakcje ale nie polska chce zobaczyc upragnione kraje jak paryz rzym grecja wykompac sie w innym morzu yjechac do hgi nad morze polncne poprostu zrobic sobie wycieczke i zapomniec o otaczajacym mnie swiecie jaki jest zakochac sie w naturze i podarzyc ku celowi,zapomniec o ludziach ktorzy mnie otaczaja zapomniec o narzekajacych ludziach co chca cos a potem im nie pasuje nic to jest tragedja wielka ttragedja --- na zakonczenie mojeje wypowiedzi Zycze wszystkim wszystkiego najlepszego
Subskrybuj:
Posty (Atom)