Dzisiejszy dzień to masakra dla mnie mysli się glebia w glowie jak jakieś tornado tyle tego jest czasem mysle kiedy się to Zycie skończy kiedy odpocznę nie potrafie się pogodzić ze zmianami u moich bliskich nie potrafie się pogodzić i zrozumieć ze zostałem sam na tym swiecie bez zadniej pomocy nawet w dobrym slowie tylko zawsze ktos cos odemnie oczekuje
Chciałbym się w Końcu nauczyć walczyc z tym wszystkim z tym diabelnym zyciem dojsc spokojnie zakochac się byc z kims koto potrafi naprawde kochac i rozumiał by rzeczywistosc moja mojego zycia staral by mi się upozdkowac mój swiat pomagając mi w tym w rozmowie i we wszystkim co mnie otacza dzis rozumiem ze takiego kogo juz niema nie będzie bliskosci jest daleko po zagranicami mojej rzeczywistosci Sex i pieniądze sa tylko ważne nic innego się juz nie liczy.Wrtosci zawsze o nich mowie i bede mowil gdzie się one podzilay gdzie one sa do cholery kurwa ludzie czy nie ma innych fascynujących rzeczy niz jebanie się i pieniądze -- chyba juz nie nie 21 wieku niema,
Ile bym dzis dla żebym mogl się przytulic do kogoś z kim mi się zylo tak dobrze ile bym dla za wypicie nim kawy obejrzenie filmu i zasnac przy nim i się na nowo obudzić ale w tym momencie jest jakieś ale z ktorym się muszę pogodzić ze juz wiem ze z nim nigdy nie bede ale marzyc mi nikt nie zabroni .
Teraz bede się zmagał ze swoimi malymi problemami ze starchmem przed następnym jutrem przed strachem co będzie dalej zobaczymy strach mój ma jeden minus bo jak wiem jestem kotkiem co skacze na cztery lapy i wychodzi z niego ale boje się najbardziej tego ze nie potrafie juz nawiazac z ludami zdanego kontaktu bo jak mowielem kazdy Bóg co wie oczekuje i to mnie do nich zniechce
Dzies zaczolem rozumiec czym jest milosc,jesli wogole istnieje .Kiedy jestesmy osobno oboje czujemy brak drugiej plowki,jestesmy nie kompletni jak ksiazka w dwoch tomach z ktorych pierszy zaginol tak walsnie sobie wyobrazam milosc --Niekompletnosc w nieobecnosci
piątek, 1 czerwca 2012
poniedziałek, 28 maja 2012
Ja jako czlowiek pozbawiony jakiej kolwiek mocy do oceniania innych czy nawet siebie postanowilem napisac cos o sobie ,czyli oczmys czego doznałem przez ten okres .Moje zycie uleglo wielu zmianom pod wzgledem wiary bycia czlowiekiem i samej osobowosci mojej.Wiara moje czlowieczenstowo jest prawidziwe trzymama sie tego co sobie sam wpoilem na temat wiary czyli Boga i jestem z tego zadowolony na kazdym kroku czuje moc otaczaja mnie, moje zycie wydaje sie prostym i latwym bo sam sobie je stworzylem przestalem narzekac na utraty na braki bo ja i tak wiem ze mam wszzystko ktos mi bardzo bliski powiedzial kiedys z najwazniejszy zawsze jestem ja duze JA czyli musze walczyc o swoje i walcze bo to jest to co nauczyla mnie wiara walczyc z tym co jest nie potrzebne i wydaje sie zbyt proste.To co dlamnie bylo nie potrzebne to ludzie ktorzy mnie otaczli i byli przymnie prubujac zaspokoic swoje oczekiwanie niedajc nam zadnej radosci ani milosci ,przyjaciele i znajomi ktorzy potrafia tylko i wylacznie narzucac swoja wlasna wole i soje nauki wprowadzac w moje zycie ktore sobie tak pieknie uksztaltowalem i ktorego juz nie zrezgnuje.To co proste to porostu bycie soba jest proste i bardzo uwielbiam to bo po co sobie utrudniac jak lepiej zyc no poprostu -Milosc o ktorej tu jest najwiecej mowy na ty blogu przekaz doslowny to byla dlamnie wielka szkola zycia co do tej pory mam jakies tam dosiadczenie z tego co bylo myslalem ze cos zaiskrzy ze cos jednak bedzie a jednak wyszla pustka czasem pare slow ktore tzeba napisac ale jest dobrze i tak ma pozostac --- Moj strach najbardziej sie boje tego co moze mnie spotkac ze dwa lub 3 miesiace czy czegos nie strace czy komus nie zrbie kzywdy czy ktos sie namnie nie zawiedzie ---Nieraz slucham ze ja mam proste zycie i jestem na zbyt modry zeby prosic iecznie rady ale co potej mojej mondrosci jak i tak glupim czasem warto byc i sie smac do siebie i dcos glupiego zrobic to jest wartosc a nie iecznie zyc wedlug zasad ktore wogole naprawde tak nie istnieja dlatego ze my jako ludzie zmieniamy sie poaznajac innych zeby sie im przypodobac w jaikms tam sensie --wiec moral jest taki ze nigdy nie jestesmy soba bo zawsze cos nas zmusza do zmin w rzeczywistosci zycia.Mowiac otym czy cos mnie zmienilo nawpewno tak teraz naprzyklad czuje sie wolny w swojej samotnosci czuje sie naprwde wolny odnikogo nie jestem zalezny tylko wylacznie sam od siebie ---- tez jestem kawal chyja moja wada polega natym ze chcac spelniac kogos marzenia okazuje sie potem ze jednak nie jestem w stnie tego zrobic bo zawsze coss stoji na przeszkodzie z innym ale niema tego zlego co by na dobre nie wyszlo z tym wszystkim.Moje marzenia ktore jestem w stanie spelnic juz niebawem to takie ze chce wyjechac gdzies na wakcje ale nie polska chce zobaczyc upragnione kraje jak paryz rzym grecja wykompac sie w innym morzu yjechac do hgi nad morze polncne poprostu zrobic sobie wycieczke i zapomniec o otaczajacym mnie swiecie jaki jest zakochac sie w naturze i podarzyc ku celowi,zapomniec o ludziach ktorzy mnie otaczaja zapomniec o narzekajacych ludziach co chca cos a potem im nie pasuje nic to jest tragedja wielka ttragedja --- na zakonczenie mojeje wypowiedzi Zycze wszystkim wszystkiego najlepszego
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
poeta
Kazdy z nas jest poeta i pisarzem ipiszac poemat zycia ktory nigdy nie bedzie oplublikowany przez nas , sa w nim dramaty komedje historyjki z zycia wziete ale coz ze one tylko pozostana dla nas i nikt nie odnajdzie naszaszych pragnien naszych marzen atyle bysmy chcileli ze prze te pare slow kazdy mogl na ocenic i sobie nas przybilzyc ale coz zycie jest zawsze naszym zyciem bo my sobie sami je ukladamy i je spisujemy na krtkach gdzies tam w mozgu w naszym archiwum.
sobota, 7 kwietnia 2012
sen
I jestem tu z rozancem na reku ogarniajacy mnie sen tu wszystkich stworzyl atmosfere ciszy snu niebianskiego slychac tylko swirgot ptakow szum drzew i ocierajcych sie lisci ta cisza jest przenikliwa i wyobrazalan dodaje jakies lagodnosci na duch i wybaczenia sobie i innym to co sie zrobilo sen ludzi ktory otacza zgielk codziennosci chalasu nic nie robi sobie z tego oni maja spokuj duszy sen czystosci duszy i spokoju ktory wlasnie mnie ogarnol tak jak bym poczul ich obecnosc to jest cos wielkiego ten sen i spokuj obmywa mnie z grzechu ktory popelnilem i kzywdy ktore popenilem sprzed lata jak oni sa wielcy w tym spokoju i umieja zagosci w zgoszknialym sercu w mysli i radosci oni swoim snem i swoja cisza obmyli mnie z udreki i codziennosci --- dziekuje wam ze wy omnie myslicie i ze ja myslac o was i palc swiatolo rozswietlam ogrzewam wasze loza
piątek, 6 kwietnia 2012
puk puk
Juz zapokalem do twego serca juz zapukalem do twej duszu i czekam kiedy w koncu otworzysz sie na moj sygnal nie badz skala niebadz obojatny .
Czy kiedy kolwiek bedziesz umial odpowiedziec na moje puaknie i sie szczeze odezwac domnie i powiedziec czesc wiesz przepraszam ze tak wyszlo zapomnijmy otym co bylo i zacznijmy odnowa wszystko poco sie meczyc -- wiec pytam sie siebie i ciebie ile mam pykac do twego serca i proszc o wpuszczemnie mnie spowrotem do siebie
Subskrybuj:
Posty (Atom)